Archiwa tagu: Austria

Wiedeńska magia świąt

Coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta….a Ty ich nie czujesz? Nic się nie martw, bo są niezawodne sposoby na takie dolegliwości. My serdecznie polecamy jarmarki bożonarodzeniowe organizowane najczęściej już od połowy listopada w każdym większym mieście.

Nas w tym roku skusiła Austria i nie zawiodłyśmy się. Bowiem najpiękniejsze wiedeńskie place przemieniły się w czarujące jarmarki i kusiły nas aromatem ponczu (Orangenpunsch) i smakołyków (Käsekrügel – kiełbasa z serem w środku, którą spróbowałyśmy w wiosce świątecznej na placu Maria-Theresien-Platz, pomiędzy Muzeum Historii Sztuki a Muzeum Historii Naturalnej). Niesamowicie świąteczna atmosfera podgrzewana dodatkowo gorącym winem ;) Przedświąteczny nastrój zapewniały również chóry muzyki gospel i występy zespołów muzycznych.

W Wiedniu jest 11 jarmarków, z czego nam udało się zobaczyć kilka. Najlepszy poncz wypiłyśmy na Stephanplatz. Podawany on jest w przepięknych kubkach, Co ciekawe na każdym z wiedeńskich jarmarków można spotkać inny kształt kubka: zwykłe lub w kształcie buta czy serca. Obowiązuje na nie kaucja, którą możemy odzyskać po wypiciu napoju lub, gdy kubek nam się bardzo spodoba, zabrać go ze sobą na pamiątkę. Wokół Stephanplatz znajduje się najwięcej sklepów z oryginalnymi pamiątkami.

Kubki z ponczem ze Stephanplatz. Oczywiście zabrałyśmy na pamiątkę.

W drodze ze Stephanplatz pod Ratusz będziecie mijać kawiarnię Demel znajdującą się przy ulicy Kohlmarkt 14. Koniecznie do niej wstąpcie na przepyszną kawę i kawałek tortu Sachera. Demel jest jedną z najbardziej znanych wiedeńskich kawiarni. Jej wnętrze jest bardzo klimatyczne, a obsługa przemiła. Oferta słodkości może przyprawić o zawrót głowy, ceny też :) W głębi lokalu znajduje się pracownia cukiernicza, gdzie zza szyby można obserwować pracę tutejszych mistrzów.

Kawiarnia Demel przy ul. Kohlmarkt 14.

Świąteczna witryna kawiarni Demel.

Ech, i jak tu nie wejść do środka…

Na placu Ratuszowym przywitała nas ustawiona na wejściu kilkumetrowa brama w kształcie łuku ze świeczkami oraz wielki napis Frohes Fest oraz Frohe Weihnachten (Wesołych Świąt). Wiele stoisk oferuje tradycyjne prezenty: ozdoby choinkowe, wyroby rzemiosła artystycznego, czapki, słodkości, przepięknie pachnące świeczki... Jeśli nie masz pomysłu na prezent i szukasz inspiracji to tam z pewnością coś znajdziesz. Jak się dowiedziałyśmy, po raz pierwszy była możliwość jazdy na łyżwach po dwóch dużych ślizgawkach oraz licznych ścieżkach wiodących przez park. Dodatkową atrakcją, oprócz 4500 m² powierzchni lodu, była austriacka gra „Eisstockschießen”, przypominającą do pewnego stopnia curling.

Jarmark pod Ratuszem.

Bombki – do wyboru do koloru. Śliczne, ale cena niektórych powalała.

Przejechałyśmy 1500 km, by poczuć magię Świąt i zabrać ją do domu – cel osiągnięty. Jedyny mało przyjemny aspekt naszej podróży to kradzież portfela, ale teraz możemy udzielić Wam rady, co robić w takim przypadku będąc za granicą. Poza tym nie umknęło naszej uwadze, że po zmroku na ulice wyszło bardzo wielu uchodźców. Przygotujcie się także na ogromne tłumy zwłaszcza pod wieczór, więc jeśli jesteście charakterami stroniącymi od skupisk ludzkich zastanówcie się czy w ogóle jechać. 

Wszystko pięknie, ale pamiętajcie… „Najlepsze prezenty ukryte są w sercach.” :)